|
Odwiedzając polskie strony poświęcone Championship Managerowi można
dostrzec dużo nie przychylnych opinii na temat czwartej wersji tejże gry.
Dlaczego tak się dzieje i co jest tego powodem? Postaram się te sprawy opisać
w tym właśnie tekście.
O ile sięgam pamięcią, to każda wersja CeeMa rodziła wiele negatywnych
opinii i krytyki, a szczególnie już wersje gry, które dotarły do szerokiej
części graczy, czyli CM 00/01, 01/02, w szczególności CM4 oraz już teraz,
gdzie jest właśnie okolica premiery Championship Managera 03/04, budzą się
głosy niezadowolenia wśród tych, którzy grali już w demo gry.
Czy to oznacza, że gracze stają się bardziej wymagający czy druga strona
– programiści robią się bardziej leniwi? Na to pytanie nie sposób jest
odpowiedzieć, bowiem wina ma się po obu stronach tak samo, no może broniąc
trochę graczy, bo sam nim jestem, napiszę, że większą część winy spada
na programistów.:) Ok., ale teraz skupię się na różnicach między Cm
01/02, do którego ukazało się bardzo wiele programów narzędziowych, dodatków,
aktualizacji, patchów i innych materiałów.
Na pierwszy ogień pójdzie rzecz najbardziej rzucająca się w oczy, czyli
oprawa graficzna.
W 01/02 było bardzo czytelnie i do wszystkiego łatwością dochodziliśmy,
nawet jeśli dana opcja była ukryta w gąszczu kolejnych opcji, to sprawne
wyszukanie tej odpowiedniej zabierało nam chwilkę i prócz znajomości
interfejsu i odrobiny umiejętności szybkiego klikania myszką nie
potrzebowaliśmy nic więcej. Czcionka w grze była dostatecznie duża, nawet
dla osób mających problemy ze wzrokiem, a tych wśród graczy mało nie jest.
:P Można było jedynie się na siłę przyczepić do kolorystyki, która została
dobrana po trochu losowo, ale żywe kolory i ich rozmaitość może być także
plusem.
W CM4 z kolei było zupełnie odwrotnie niż w poprzedniku! Kolory były dobrze
dobrane, ale czegoś brakowało (i brakuje). W CM od niepamiętnych czasów
dominowały kolory takie jak w 01/02, więc czy rzeczywiście trzeba było je
zmieniać? A jeśli już się tak programiści uparli, to mogli w opcji wyboru
skina interfejsu dodać również stary, dobry układ. Jeśli chodzi o czcionki
w grze, to jest to tragedia. Gra działa w rozdzielczości 1024x768 pixeli i to
właśnie powodowało nieczytelność czcionki, która czasami wręcz frustrowała.
Kolej na interfejs czwartej części CeeMa. Tutaj również nie najmocniej. Część
ikon zmieniła położenie, została przeniesiona i to wcale w nie najlepsze
miejsca! Wprowadzono nowe „usprawnienia”, które miały jeszcze bardziej ułatwić
rozgrywkę. Jak widać nie wszystko musi się ciągle udawać.
I czas na ilość błędów, czyli popularnych bug’ów i buraków.:) Każda z
części była krytykowana przez jej fanów, lecz jeszcze mocniej uwielbiana.
Trzeba zaznaczyć, że taka już natura gracza. Kiedy coś się krytykuje, to
znaczy, że dany gracz grał w daną grę dostatecznie długo, aby wyłapać aż
tyle błędów.:) No dobra, ale wróćmy do tematu. Wersja 01/02 owszem – miała
błędy, ale Cm4 przebił ją na wylot! Ilość buraków, które zaczaiły się
w grze jest zastraszająca i niemożliwa do wymienienia w kilku zdaniach. Teraz
przy pierwszej łatce do tej gry prawie wszyscy piszą coś takiego „bez niej
komfortowa gra nie jest możliwa”. I jest to gorzka prawda. Nie wiadomo
dlaczego programiści popełnili aż tyle gaf. Nie lepiej było poczekać i
przytrzymać trochę graczy, jak to się często dzieje w branży gier
komputerowych niż wydać produkt konturujący wielką serię, lecz z poprawnym
zaledwie wykonaniem? Oczywiście, że nie.
Trzeba też pomyśleć dlaczego SI Games zmieniło silnik gry? Przecież tamten
z poprzednich wersji sprawował się bardzo dobrze i co bardzo ważne: był
szybki! No i tutaj kolejna sprawa, która, moim zdaniem, bardzo zaważyła na
nie zbyt dobrych ocenach gry – szybkość, a raczej wolność gry! Gra na
normalnych ustawieniach, nawet na bardzo silnych komputerach chodziła
strasznie wolno. Teraz maksymalną liczbę wybranych lig określała szybkość
z jaką toczona będzie rozgrywka. Nawet przy dobrym sprzęcie wybranie pięciu
lig mogło powodować problemy. Kolejną bardzo denerwującą rzeczą w CM4 były
przyciski, które (nawet one!) wciskały się z opóźnieniem! Czyja to wina?
Nie lepiej było ulepszyć stary silnik, który – porównując do obecnego
– działał jak burza.
Na koniec chciałbym jeszcze dodać, że jaki by Championship manager nie był,
to zawsze ma w sobie choć trochę klimatu starego CeeMa! Pomimo ostrej
krytyki, szczególnie starych wyjadaczy, którzy serię znają od kołyski,
zawsze to będzie gra, która choć mizernie wykonana, to przyciągnie „tym
czymś” i sprawi, że zapomni się o całym świecie.:)
|