Sztab Weteranów




Wybór drużyny w CM - analiza/przemyślenia

Wybór odpowiedniej dla nas drużyny jest sprawą najważniejszą. Od tego elementy bowiem zaczynamy prawdziwą grę, która będzie od nas wymagała prawdziwego poświęcenia i będzie pochłaniała nasz każdy wolny czas lub też będzie lekką rozgrywką, w którą będziemy grali bez żadnych specjalnych trudności i umiejętności.

Nie chciałbym tu przesądzać, który tryb rozgrywki jest lepszy, bo nie o to chodzi – czasem wręcz dobrze jest zagrać sobie teamem z najwyższej półki; tak dla odprężenia.;) To czy ktoś gra Romą lub Amicą Wronki jest jego osobistym wyborem i nie powinno się tego kwestionować.
Każdy ma swój ulubiony klub i to właśnie nim chciałby grać po wsze czasy.;) W tym tekście chciałbym przedstawić zalety i wady gry zespołami wyższych półek, średnich partii oraz drużyn „z podwórka”.

Zacznę od tych najsłabszych.
Drużyny „z podwórka”.

Niewątpliwie zarządzaniem w zespołach bardzo słabych i słabych polecam graczy, którzy mają spore doświadczenie w Championship Managerze. Dlaczego? Ano dlatego, że nie sztuką jest prowadzić drużynę bardzo słabą, lecz sztuką jest doprowadzenie jej do sukcesów. Możemy grać danym zespołem i kończyć każdy sezon w końcówce tabeli, ale czy o to chodzi?
Kluby „podwórkowe” dostępne są w mało znanych ligach, np. Walijska, Irlandzka czy Australijska. W owych klubach prawie zawsze nie mamy do dyspozycji żadnych środków transferowych, mamy naganny personel (trenerzy, fizjoterapeuci, scouci asystenci managerów) oraz piłkarzy, którzy nie mają nic wspólnego z zawodową piłką. Wymagania zarządu często też nie są wygórowane, np. „utrzymaj się w lidze” czy „wzmocnij skład”. Z drugiej strony i dobrze, bowiem nie musimy obawiać się zwolnienia w przypadku słabych występów naszej drużyny, o które nietrudno. W takich klubach, na początku głównie musimy zadbać o nowych zawodników, którzy wniosą do drużyny potrzebną świeżość. Takowych pozyskujemy oczywiście z wolnego transferu, bo w kasie klubowej pustki. Następnie wybieramy dobrą taktykę (najczęściej normalną lub defensywną) oraz zajmujemy się podpisaniem profesjonalnych kontraktów z piłkarzami, aby w całości koncentrowali się na treningu. Rzeczy, które musimy zmienić jest jeszcze cały szereg, poprzez odpowiedni trening, zatrudnienie lepszego personelu szkoleniowego (jeśli jest to możliwe) aż do redukcji płac zawodników (poprzez zwolnienie najsłabszych), tak aby utrzymać jako taką płynność finansową. Tak jak już pisałem w tych klubach nie będziemy mieli czasu wolnego, bowiem główkowanie będzie na każdym kroku.
Przykładami takich drużyn są teamy Walii, Irlandii oraz Australii (polecam grę Newtown z Walii).

Kolejną grupą są...
drużyny średnie.

Czyli nic innego jak znakomita większość klubów z CeeMa. Są to kluby, które posiadają potencjał w postaci zawodników, sztabu szkoleniowego oraz zasobów finansowych. Przy odrobinie umiejętności możemy z nich zrobić naprawdę dobry zespół, jednak przedarcie się do czołówki w lidze (a o czołówce światowej nawet nie wspominam) w 2 lub 3 sezony jest prawie nie do osiągnięcia. Przy klubach ze średniej klasy potrzebujemy trochę czasu na (przede wszystkim) umocnienie klubu o nowych zawodników, więc w ruch idą najpierw scouci, którzy podsyłają nam co jakiś czas raport na temat wybitnie uzdolnionych ich zdaniem graczy. Z finansami jest dużo lżej, niż w poprzedniej grupie drużyn. Tutaj kalkulowanie nie jest już tak potrzebne i możemy skupić się na wygrywaniu meczu. Co do finansów jeszcze, to mamy często budżet przeznaczony na transfery taki, który pozwoli nam na sprowadzenie zawodników odpowiedniej klasy. Nie należy zapominać również o treningu, ale nasz sztab szkoleniowy powinien sobie poradzić z powierzonym mu zadaniem. Tutaj dobra taktyka i dobrzy i młodzi zawodnicy to klucz do sukcesu.
Przykładami takich drużyn są... wszystkie te, które nie są z dolnej lub wyższej części tabeli, czyli np. Zagłębie Lublin, Amica Wronki, Atalanta czy Friorentyna (Serie A).

I przyszedł czas na gigantów...
kluby z wyższej klasy rozgrywkowej

Tutaj jest już całkowicie inaczej niż w dwóch powyższych grupach drużyn. Kluby z sukcesami na koncie są łatwe w prowadzeniu i nie sprawiają większych kłopotów (no chyba, że gra się po multiplayerze, ale to już inna bajka) i nie ma problemów z finansami, a jeśli nie ma z nimi problemów, to znaczy, że wszystko się klaruje... Stać nas na zawodników z klasą oraz trenerów z doświadczeniem. Cóż więcej do szczęścia potrzeba? Kluby duże, np. Roma czy Barcelona mają już na początku bardzo duże zaplecze finansowe, lecz jakby tego było mało, to kluby te dysponują ogromnymi stadionami i na mecze przychodzą prawdziwe stada kibiców, którzy gotowi są oddać ostatni grosz by obejrzeć występ naszej drużyny, a co za tym idzie, nasza kasa puchnie i pęka w szwach... W życiu i w CeeMie jest podobnie – kasa rządzi i za jej pomocą można zdziałać wiele. Pozostaje tylko sprawa łatwości rozgrywki. Grając już przeze mnie wspomnianą Romą z Serie A możemy zdobyć wszystko z Ligą Mistrzów włącznie. Czy to oby nie za łatwo? Dla wielu, tak szczególnie dla wyjadaczy, którzy w CeeMa grali jeszcze w kołysce;), ale nawet ci wracają do tych drużyn aby odpocząć od intensywnego prowadzenia drużyn z prowincji. A przecież nie ma nic lepszego dla początkujących graczy, niż edukacja na wysokim poziomie (rozgrywkowym).:))
Przykładami takich klubów są... Roma (wg. mnie najsilniejszy klub w CM 01/02), Real Madryt, Barcelona, Lazio, Milan, Manchester czy w lidze polskiej Wisła Kraków.


Gonzo | gonzo60@interia.pl


                         Gry RPG         Zakłady sportowe - poradnik         Gry strategiczne          Poker